Sunday, July 29, 2012

I think we were disconnected...


10 comments:

  1. the Polish post office will connect us - haha !

    btw - znam TO miejsce w Tykocinie.

    ReplyDelete
  2. Wybieram się ponownie do Tykocina, bo byłem tylko raz. Ta atmosfera i świadomość bytów minionych...

    ReplyDelete
  3. Byłam dwa razy i chyba:) rozumiem, co czujesz. Jak to Osiecka pisała - miasteczko bajeczka:) Polecam spacer na kirkut. Mało macew zostało, ale okolica piękna. Konie na łace opodal i tyle przestrzeni. Kocham Podlasie za tę:) przestrzeń, ja dziecko miasta i ciasnoty.
    Czekam na Twoje zdjęcia z Tykocina!

    ReplyDelete
  4. A moje zdjęcia z Tykocina już były 4 lata temu, bo wtedy tam byłem - o tu jest >> linka do zdjęć.

    Podlasia zresztą też trochę mam - oczywiście jest Tykocin, ale też Łomża i oczywiście pola i dróżki rozstajne >> o tutaj

    ReplyDelete
  5. A dziękuję, dziękuję - zajrzałam, a później się wgryzę:)
    Też robiłam zdjęcia w Synagodze. Ładnie CI wyszły B/W !
    pozdrawiam
    Iwona

    ReplyDelete
  6. re:
    zapodaj tę piosenkę o lawendzie, bom ciekawa (typowe, co nie?) okrutniaście !

    ReplyDelete
    Replies
    1. A prosię uprzejme - razem z tekstem i tłumaczeniem o >>tutaj

      Delete
  7. dziękować - dodałam pod lawendą :)))

    ReplyDelete
  8. Byliście w Tykocinie!
    i jak - zachwyt czy przeciwnie?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zachwyt to może nie - raczej zaduma nad czasami na zawsze minionymi...

      Delete